Zdarza mi się, że czasem ktoś mnie zapyta: „Ale czemu jednak nie polityka? Czemu nie branża turystyczna?”. Z jednej strony mnie to nie dziwi, w końcu jestem absolwentem Technikum Hotelarskiego, a wyższe wykształcenie zdobyłem na kierunku politologii… z drugiej jednak zastanawiam się jak komuś takiemu wytłumaczyć jak to tak naprawdę z tym projektowaniem graficznym jest? Chyba najlepiej zacząć od początku.

 

OD KRECIKA DO SUPERMANA

Wychowałem się w rodzinie z tradycjami artystycznymi i chyba zawsze charakteryzował mnie specyficzny sposób widzenia świata. Mój okres nastoletni przypadł na dekadę lat dziewięćdziesiątych, kiedy to szarzyzna poprzedniego systemu politycznego została w końcu skutecznie wyparta przez dużo bogatszy wizualnie zachodni sposób komunikacji. Witryny sklepowe zaczęły coraz bardziej i odważniej atakować przechodniów paletą barw i wzorów, a telewizja satelitarna umożliwiła dostęp do zagranicznych kanałów emitujących programy charakteryzujące się znacznie lepszą szatą graficzną. Pojawiły się pasma porannych bloków animacji i nikt już nie był skazany wyłącznie na kreskówki pokroju „Krecika” czy „Wilka i zająca”. Okres ten zbiegł się także z dużą popularyzacją komputerów osobistych i rozwojem branży elektronicznej rozrywki – gry komputerowe i konsole stanowiły niewyczerpane źródło nowych doznań wizualnych, na dobre zostawiając za sobą okres ośmio-bitowych tytułów i wkraczając w pełne 3D. Otwarcie zachodnich rynków i pojawienie się pierwszych rodzimych dystrybutorów ułatwiło dostęp do bogatej biblioteki komiksów amerykańskich giantów Marvel i DC – moje półki uginały się od tytułów takich jak Spider-Man, Superman, Batman czy X-Men. Z każdej strony docierały do mnie nowe bodźce, a kontrast wizualny pomiędzy tym co pamiętam z okresu PRL’u, a tym co przyszło po nim, jeszcze bardziej je spotęgował.

PASJA

Gry komputerowe, telewizja, komiksy, rysunek, kino, kolorowe magazyny, fotografia, graffiti itd. – to wszystko miało na mnie ogromny wpływ i ponieważ zawładnęło mną już w tak młodym wieku, to też zawsze byłem przyzwyczajony traktować to przede wszystkim jako swoją pasję i hobby i z takim nastawieniem dorastałem. Być może to już w jakiś sposób tłumaczy decyzję rozpoczęcia edukacji początkowo w zupełnie innym kierunku, nie zmienia to jednak faktu, że napędzany pasją wciąż systematycznie poszerzałem swoją wiedzę z zakresu szeroko pojętych nauk wizualnych. Bo przecież zawsze po fazie pierwszej fascynacji człowiek chce wiedzieć więcej: już nie tylko dlaczego to tak wygląda, ale też jak to się robi, skąd to się bierze, jak uzyskać taki efekt? Zafascynowanie komiksami przerodziło się najpierw w próby tworzenia własnych historii obrazkowych, a potem w chęć poznania technik rysunku i operowania kolorem; zamiłowanie do gier komputerowych zaowocowało pierwszymi próbami pracy w edytorach i programach graficznych; bogactwo wszędzie obecnych przeróżnych znaków graficznych i logotypów zrodziło zainteresowanie zasadami tworzenia systemów identyfikacji wizualnej oraz możliwościami przedstawienia wizerunku marki. To wszystko po prostu poleciało jak domino.

Internet, fachowa literatura, historia sztuki, media, mainstream, praktyka, wizja, pasja – wybuchowa mieszanka, ale przede wszystkim zbiór przeróżnych poziomów inspiracji i wiedzy. Projektowanie graficzne najwięcej czerpie z otaczającego nas świata. Tu nie ma wiedzy niepotrzebnej, a nauka i poznanie odbywa się na każdym kroku i w każdym momencie, nie tylko wewnątrz szkolnych murów. To od nas zależy w jaki sposób je wykorzystamy.

 

No więc jak to z tym projektowaniem graficznym jest? Ciężko odpowiedzieć na to pytanie w zaledwie kilku akapitach, ale mam nadzieję, że chociaż trochę przybliżyłem Wam ten temat. Będę próbował go systematycznie rozwijać na tym blogu, skupiając się na różnych inspiracjach i dziedzinach życia znajdujących swoje odzwierciedlenie w projektowaniu graficznym i sztukach wizualnych. Czasami będzie edukacyjnie, czasami bardziej na luzie, a czasami zupełnie o czymś nie związanym z projektowaniem. Przede wszystkim jednak będzie o tym, co jest moim hobby i w czym kocham się realizować. Zapraszam!!

 

źródło zdjęć: www.google.com

Join the discussion One Comment

Leave a Reply